Witam
hmm nie wiem czy w dobry miejscu to umieściłem jak w złym to przepraszam i proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu
Mam pytanko czy wierzycie w takie wróżki, taroty, przepowiednie , horoskop itp.? Czy Sprawdziło sie coś komu ? Ja osobiście nie wierze w takie rzeczy jak astrologia, tarot itp. -nie mogę sobie wyobrazić aby na przykład jakiś układ gwiazd itp. mógł mieć wpływ na nasze życie, nasze zdarzenia itp.Według mnie te wszystkie wróżenia, Horoskopy w gazetkach itp. to tylko tzw. Bzdety - oczywiście szanuje ludzi którzy w to wierzą -Moja siostra pamiętam kiedyś to czytała
Ciekaw jestem waszych opinii
Pozdrawiam
Ja w to nie wierze..Gdybym przeczytala np gdzies, ze za tydzien umre, nie przejelabym sie, aczkolwiek czasem czytam tak dla zartow I nigdy mi sie nic nie sprawdzilo
Whoroskopy i inne takie tego typu rzeczy nie wierze.Bylam kiedys u wrozki,postawila kabałe i nic sie nie sprawdzilo.
poza tym slyszalam kiedys ze horoskopy do gazet ukladaja redaktorzy a nie jakies tam wrozki.wiec to bzdura.
wydaje mi sie ze kazda wrozba i tak podlega naszej woli.jesli chcemy zeby sie spelnila to sie spelni.
Nie wierze
był taki okres w moim życiu kiedy bawiłam sie sama tarotem (powiedzmy, że była to zabawa ) i moje zdanie jest takie, że jest on tak sprytnie interpretowany, że cokolwiek ułoży się to w większych przypadkach sprawdza się a to za sprawą, że większość tego dotyczy każdego człowieka i w większości są to uczucia, praca i inne bajery. Czasem wychodzi rzeczywiście "kabana" ale czasem można trafić.
Byli też tacy, którzy mnie ostrzagali przed tego typu zabawą
Dałam sobie spokój z tarotem
Ja nie wierzę, czytam dla zabawy Ponieważ jestem z 23 września i różne gazety przypisują ta date do róznych znaków (panny bądź wagi) tak więc z obydwu wybieram sobie to co mi pasuje i potem wszystkim się chwalę
Moja siostra kiedys była u wróżki która przepowiedziała Jej ,że nie może po zmroku jeżdzić z osobą niepełnoletnią (ja miałam wtedy 17 lat) , wkręciła sobie, że spowoduje wypadek, albo samochód wybuchnie. Nie musze mówić jaka awantura była jak zadzowniłam by przyjechała po mnie gdy 40 km od domu uciekł mi ostatni autobus:) Wróżka powiedziała Jej ,że może jechać z taką osobą ale musi byc jeszcze inna osoba. Wzieła wieć matkę i ruszyła mi na ratunek. Pewnie gdyby jechała sama tak by się nakręciła, że podświadomie spowodowałaby jakaś stłuczkę.
Ostatnia sprawa to taka, kiedy dla żartów poszłam z kumpelą do pseudowrózki, na czym to polegało. Na dobrym psychologicznym podejściu. Rzucała jakieś hasło a kumpela coś o sobie dopowiedziała. Po chwili wrózka z tego co się dowiedziała ułożyła ładną bajeczkę. Powiedziała też kumpeli, że jej chłopak ja zdradza, a jest średniego wrostu brunetem Kumpela się wkręciła, a ja przez całą droge ddo domu udawadniałam kumpeli, ze 3/4 facetów którzy nas mijaja to bruneci więc i tu się wrózka nie popisała
Troszkę pewnie zagmatwałąm, ale mam nadzieje, ze udowodniłam iż w wróżki nie wierze
Nie, nie wierze...jednakze wierze, ze w to, ze jezeli wrozka czy ktokolwiek nagada komus jakis glupot to czlowiek i tak nieswiadomie czy podswiadomie do tego dazy...wiec nigdy nie poszlam, nie pojde i nie wierze
nie czytuje horoskopow, nie chodze do wrozek ale nie upieram sie, ze nie ma osob ktore maja dar jasnowidzenia. pewnie wiekszosc tych wszystkich wrozek to oszustwo ale dopuszczam taka ewentualnosc, czesto w policji korzysta sie z uslug jasnowidzow-rowniez zdarzaja sie rozni
ja tam w takie rzeczy nie wierze, ale kiedys czytywalem i sprawdzalo sie od czasu do czasu, zreszta, ja miewam przeczucia, ktore sie zawsze sprawdzaja( zregoly zle)
Raz byłam u wróżki, na Andrzejkach. Śmiesznie było ale się nie sprawdziło.
Czasami dla poprawy nastroju stawiam sobie tarota na onecie, bo mi się karty tarotowe podobają. Oczywiście wychodzą mi z tego same wspaniałości
Mi osobiście jasnowidzenie koajrzy się nierozłącznie z duchami Pamieŧam,że kiedys bawiliśmy się w wywoływanie duchów i własnie owego medium nam brakowało zawsze bo ani jeden duch się nie zjawił
A mi się horoskopy bardzo często sprawdzają. Tak samo np. wróżenie na andrzejki. ale.. jeśli chodzi o rzeczy, na które mamy wpływ i możemy je zmienić, to zwykle się nie sprawdza. Jeśli mamy an to wpływ, to jest prawdopodobieństwo, że okaże się prawdą także.. w horoskopy no nawet wierzę
czesto czlowiek sie zasugeruje jakas wrozba i potem podswiadomie dązy do jej spelnienia. kiedys na PO (jest taki przedmiot jeszcze ? ) facet nam opowiadal jak jakiemus czlowiekowi wylano 3 krople wody na ręke, mowiac, ze to jakis kwas. tak sie przerazil, ze mial poparzenia na rece jakby go kwasem oblali. mysle ze okreslone nastawienie naszej podswiadomosci ma spory wplyw. ale jak mowilam wczesniej, nie wykluczam, ze niektorzy umieja przewidywac, tak samo,ze planety maja na nas wplyw- mozliwe, tylko czy w tych kolorowych szmatlawcach chce sie komus (i czy w ogole umieja) odczytac te uklady ?
nie wierze
Też nie wierzę i od czarownic czy innych wróżków trzymam się z daleka
A ja wierzę, że są osoby które potrafią coś zobaczyć i mogę im tylko współczuć
mam na myśli jasnowidza a nie taroty i inne czary mary.
nie wierze
Ja osobiście też w to nie wierze i nie sądze bym kiedykolwiek zdecydowała się np pójść do wróżki czy też wróżka Ja wyznaję zasadę,że jeśli ma mi się coś przydarzyć czy mnie coś spotkać to się tak stanie właśnie.Osobiście przeraża mnie wizja pójścia do kogoś takiego.Wiąże się to ze strachem.Nie znios,łabym informacji,że ktoś z bliskich mi osób np umrze za rok.Cały czas myślałabym bowiem tylko o tym.A jakby dalej tak poszło to by mnie to opętało.Wolę żyć w nieświadomości i wyznawać zasadę,że co ma być to będzie.Horoskopy czasem czytam.I powiem szczerze,że jeśłi natrafię na jakiś mi odpowiadający to odrazu poprawia mi się humor (oczywiście na krótko bo cały dzień przebiega w efekcie całkiem inaczej,ale fajnie jest rano przeczytać cos miłego)
Ja też słyszałam, że wróżka nie może mówić o śmierci, tylko np. ostrzegać przed czymś.
Osobiście raz w życiu byłam u wróżki i już nigdy więcej nie pójdę, bo zaczęła mi mówić, że widzi śmierć, jest to małe dziecko, a wtedy była w ciąży moja siostra i bratowa. Na szczęście urodziły szczęśliwie, obydwie córeczki, ale ja się bardzo do wróżek zraziłam
Ja nigdy nie byłam u wróżki w horoskopy nie wierzę , nawet ich nie czytam bo szkoda mi na to czasu.Ale u mnie w rodzinie jest jedna osoba -siostra mojego taty - która jest bardzo przesądna i wręcz uzależniona od horoskopów i tego typu rzeczy.Wierze w to do tego stponia , że gdy poszła po raz pierwszy do szpitala ,poszła do wróżki z moim zdjęciem ,żeby zapytać co będzie ze mna dalej ubawiła mnie tym bardzo...Niestety wróżce nie udało się odgadnąć , stwierdziła że jestem zdrowa a tu psikus. Lecz to cioci nie odwiodło od wrózek , nadal do nich chodzi...Zobaczy co jej następnym razem wywróży
A ja nie wierzę w takie rzeczy...czytam swój horoskop ale bardziej dla zabawy niż po to aby dowiedzieć się co przyniesie przyszłość...
Czasami połowiczna informacja w tym horoskopie się zgadza,ale to są bardziej oczywiste fakty niż przepowiednia...