Aborcja i prawo - co teraz ?

Wyświetlono wersję archiwalną tematu "Aborcja i prawo - co teraz ?" z forum forum.ewangelizacja.pl/

Marek MRB - Wto 10 Cze, 2008 14:27

Cóż, dziś się okazało że owa 14-letnia dziewczyna NIE CHCE dokonać aborcji.
Namawia ją do tego NIEZGODNIE Z PRAWEM jej matka, a ksiądz i prolife-owcy, tak ochoczo zmieszani w Gazecie Wyborczej (i na "Forum Ewangelizacyjnym Szukałem Was - Woda Żywa Sulechów") wspierają ją tylko przeciw BEZPRAWNYM naciskom.

Dla mnie to co mówi prawo na temat mordowania dzieci jest bez znaczenia, ale czy w obliczu tych faktów "obrońcy prawa stanowionego" z forum odszczekają teraz swoje błoto wylane na pomagających dziewczynie, nazwą "żenadą" postępowanie jej matki i zażądają wobec niej wyciągnięcia konsekwencji karnych ?

[ Dodano: Wto 10 Cze, 2008 16:49 ]

Annnika - Wto 10 Cze, 2008 20:47

Ok chłopaki. Teraz mamy już pełniejszy obraz sytuacji. Każda ze stron powiedziała za dużo. Ja też. Zawieszeni broni i kulturalny powrót do pokoju

NAJWAŻNIEJSZE, że to maleństwo na razie przynajmniej ma szansę przeżycia. I oby miało tę szansę do końca. I otrzymało nowy dom w rodzinie adopcyjnej. I oby więcej już nikt po tym dymie nie probował namawiać nieletnich do zabicia własnego potomka.

heysel - Wto 10 Cze, 2008 21:06

Komentowałem sytuację taką, jaką ją przedstawił ten artykuł. Jeżeli artykuł jest zmanipulowany to jasnym jest, że krytyka wygasa, bo nie dotyczyła realnej sytuacji. Tak więc jedynie zasadnym jest sprostowanie od Gazety Wyborczej.

M. Ink. * - Sro 11 Cze, 2008 00:35

Według Kodeksu Karnego, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do trzech lat.

fakt

ten, kto broni przed złamaniem prawa i broni ludzkiego życia ryzykuje posądzenie o żenadę...

batalia na polu prawa, jak i innych polach, trwa nieprzerwanie... linią frontu wciąż są ludzkie serca

Ks.Marek - Sro 11 Cze, 2008 00:36

To jest zasadniczy błąd: mieszanie 2 porzadków: cesarskiego i Bożego.

M. Ink. * - Sro 11 Cze, 2008 00:40

dlaczego 'mieszanie' jest błędem...?

w tym wypadku chyba wyraźnie widać, że i tak - mimo ludzkich starań - nie da się definitywnie oddzielić historii zbawienia od historii świata i człowieka ...

myślę, że zawsze pojawi się jakiś analogiczny moment skłaniający do jasnej decyzji

Ks.Marek - Sro 11 Cze, 2008 00:43

Owszem. Ale trzeba całościowo ując problem - jak pisałem wczesiej: moralnośc wynika z Prawa naturalnego, i kazde inne prawo też z Prawa naturalnego początek bierze. Pierwotna jest moralność, prawo to coś wtórnego, czy raczej uszczegółowienie moralności.

Czyli, bez owijania w bawełnę: prawo niemoralne nie obowiązuje, ponieważ nie ma zakotwiczenia w Prawie Naturalnym, które to prawo jest porządkiem stwórczym i opatrznościowym

Mortus - Nie 22 Cze, 2008 00:01

Mnie wtej sytuacji martwi jeszcze jeden aspekt. W ustawie jest napisane, że lekarz może się uchylić od wykonania zabiegu z powodów światopoglądowych - musi jednak podać też informacje o innej placówce gdzie można usunąć ciąże. Czy to nie łamie wolności sumienia? Tak czy siak aborcji dokona kto inny . Lekarz powinien mieć prawo nieudzielenia informacji.

M. Ink. * - Nie 22 Cze, 2008 00:19

Lekarz powinien mieć prawo nieudzielenia informacji.

zgadzam się

Ks.Marek - Nie 22 Cze, 2008 10:51

Art. 31.

1. Lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.

2. Lekarz może udzielać informacji, o której mowa w ust. 1, innym osobom tylko za zgodą pacjenta.

3. Na żądanie pacjenta lekarz nie ma obowiązku udzielać pacjentowi informacji, o której mowa w ust. 1.

4. W sytuacjach wyjątkowych, jeżeli rokowanie jest niepomyślne dla pacjenta, lekarz może ograniczyć informację o stanie zdrowia i o rokowaniu, jeżeli według oceny lekarza przemawia za tym dobro pacjenta. W takich przypadkach lekarz informuje przedstawiciela ustawowego pacjenta lub osobę upoważnioną przez pacjenta. Na żądanie pacjenta lekarz ma jednak obowiązek udzielić mu żądanej informacji.

5. Obowiązek lekarza, określony w ust. 1, dotyczy także pacjentów, którzy ukończyli 16 lat.

6. Jeżeli pacjent nie ukończył 16 lat lub jest nieprzytomny bądź niezdolny do zrozumienia znaczenia informacji, lekarz udziela informacji przedstawicielowi ustawowemu, a w razie jego braku lub gdy porozumienie się z nim jest niemożliwe - opiekunowi faktycznemu pacjenta.

7. Pacjentowi, który nie ukończył 16 lat, lekarz udziela informacji w zakresie i formie potrzebnej do prawidłowego przebiegu procesu diagnostycznego lub terapeutycznego i wysłuchuje jego zdania.

8. Ilekroć w przepisach ustawy jest mowa o opiekunie faktycznym, należy przez to rozumieć osobę wykonującą, bez obowiązku ustawowego, stałą pieczę nad pacjentem, który ze względu na wiek, stan zdrowia albo swój stan psychiczny pieczy takiej wymaga.

http://www.portalmed.pl/x.../r2006/061600u1

Mordimer_Madder - Czw 26 Cze, 2008 20:07


Zgwałcona rumuńska 11 - latka domaga się prawa do aborcji

awe, CNN 2008-06-26

Rumuńskie władze mają w piątek podjąć decyzję, czy zezwolić 11- letniej dziewczynie na aborcję. Ciąża jest wynikiem gwałtu, jakiego dopuścił się nieletni wujek dziewczyny.
11 - latka jest w 20 tygodniu ciąży. Rumuńskie prawo dopuszcza zabieg przerwania ciąży do 14 tygodnia. Prawo zezwala na aborcję po tym terminie, jeśli ciąża zagraża życiu i zdrowiu matki.

Rodzice dziewczyny zapowiadają, że jeśli nie otrzyma ona prawa do legalnej aborcji w Rumunii zamierzają wywieźć ją do Wielkiej Brytanii i tam wykonać zabieg. Brytyjskie prawo dopuszcza aborcję do 24 tygodnia ciąży.

- Jeśli matka dziewczynki chce ją zabrać do Wielkiej Brytanii i tam wykonać zabieg to jej sprawa - mówi rzecznik rumuńskiego ministerstwa zdrowia.

Rzecznik brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych powiedział, że nie może komentować indywidualnych przypadków. Według niego nastolatka jako obywatelka kraju należącego do Unii Europejskiej ma prawo przyjechać do Wielkiej Brytanii bez wizy. - Jeśli będzie chciała wykonać zabieg nie powinna korzystać z bezpłatnej publicznej służby zdrowia. Lepiej będzie, jeśli zapłaci za wizytę w prywatnym gabinecie lekarskim - dodał rzecznik.


http://wiadomosci.gazeta....l#more?skad=rss

Myślę, że to odpowiednie miejsce dla tej informacji prasowej...

Ks.Marek - Czw 26 Cze, 2008 20:11

Ten szmatławiec
Tak się już zeszmacił, że jakoś nie daję wiary w ich doniesienia

Mordimer_Madder - Czw 26 Cze, 2008 20:21

A w doniesienia Newsweeka... ale na portalu Interii już ciut inaczej...

Ks.Marek - Czw 26 Cze, 2008 20:25

I z Polaków znów zrobili oszołomów...
Ciekawe co na to Michnik, Kopacz, TVN24 etc...

omyk - Czw 26 Cze, 2008 23:48

http://wiadomosci.onet.pl/1773729,16,item.html

Na onecie też kilka dni temu była informacja.

Ks.Marek - Pią 27 Cze, 2008 00:28

http://wiadomosci.onet.pl/1773729,16,item.html

omyk - Pią 27 Cze, 2008 00:57

A nie ma ksiądz wrażenia, że Rumunia po prostu idzie w ślady Polski? Oczywiście nie chodzi mi o naśladowanie konkretnego przykładu "Agaty", ale o schemat. Lewica próbuje coś tymi przykładami nastolatek przeforsować, w Polsce na pewno. Być może w Rumunii także? Myślę, że sprawa nie jest zamknięta, skoro jeszcze jutro rumuńskie władze mają coś ogłaszać. A i w Polsce sprawa nie jest 'po nic' nagłaśniana. Salon robi swoje.

Ks.Marek - Pią 27 Cze, 2008 00:59

W Polsce pozwolili się wyskrobac dziewczynie. I zgodę dał rząd. W Rumunii zas przeciwnie. Więc co tu wspólnego? Co pzrespałem?

omyk - Pią 27 Cze, 2008 01:08

W Polsce lewica na przykładzie 'biednej, uciśnionej 14-latki' przeforsowała swój plan - w tej chwili każda feministka powie, że 'skoro 14-latce, uprawiającej seks z 15-latkiem wolno przerwać ciąże, to czemu nie jej - odpowiedzialnej za swój brzuch kobiecie, plapla'.
W Rumunii kwestia 11-latki nie jest jeszcze rozwiązana, ostateczna decyzja ma zapaść do piątku, czyli dzisiaj. Różnica jest taka, że dziewczyna jest w 4-tym miesiącu ciąży. Dla mnie - żadna, życie to życie. Dla niewierzących - pewnie spora.

Nie zastanawia to księdza, czemu u nas, w Polsce, "słychać" o tym, że gdzieś w Rumunii 11-letnie, biedne i uciśnione dziecko, nie może zabić swojego dziecka, które pochodzi z gwałtu? Czy jest to jedyna taka sytuacja? A jeśli nie jest, to czemu akurat teraz, w podobnych okolicznościach media przekazują właśnie tę wiadomość?

_____

Ja już to zauważyłem, pisząc o tej szmacie, co się Wyborcza nazywa.

O.K.

Ks.Marek - Pią 27 Cze, 2008 01:14

A jeśli nie jest, to czemu akurat teraz, w podobnych okolicznościach media przekazują właśnie tę wiadomość?
Ja już to zauważyłem, pisząc o tej szmacie, co się Wyborcza nazywa.

Mordimer_Madder - Pią 27 Cze, 2008 07:53

Rumunia się bardzo zmieniła w ciągu paru ostatnich lat... bywam często w Oradei /Felix/... dla mnie najdziwniejsze jest, że mimo wyraźnej swobody seksualnej /inicjacja następuje tam statystycznie w granicach 14 roku życia/, zapadł taki właśnie wyrok... trzeba jednak zwrócić uwagę, że ciąża była już "przenoszona" prawnie, jeśli dobrze kojarzę... u nas prawdopodobnie w tej sytuacji także efekt końcowy całej sprawy byłby podobny

omyk - Pią 27 Cze, 2008 11:21

Ale oficjalnie Kościół prawosławny uznał, że to wyjątkowa sytuacja i decyzja powinna należeć wyłącznie do rodziny.

Bardzo mnie to dziwi... Oczywiście, że każda decyzja jest decyzją sumienia człowieka ją podejmującego, ale przecież Kościół musi jasno określić, co jest dobre, a co złe, bez 'wyjątków'...

Mortus - Pią 27 Cze, 2008 19:21

Ks.Marek - Pią 27 Cze, 2008 21:23

Wydaje mi się, że Kopaczowa mogła to jakoś inaczej rozwiazać

Se poczytaj: http://www.opoka.org.pl/b.../mb_ekskop.html

Mordimer_Madder - Sob 28 Cze, 2008 12:26

Wystarczyło gdzieś się zmyć na jakiś czas, wymigać niedyspozycją zdrowotną (ogólnie gra na czas) i byłoby po sprawie.


Czyli należy przyjmować drogę tchórza...

M. Ink. * - Sob 28 Cze, 2008 12:30

Czyli należy przyjmować drogę tchórza...

jeśli "odwaga" ma być tożsama z zabójstwem (czy jakimkolwiek innym grzechem) - to lepiej 'brać nogi za pas'

Mordimer_Madder - Sob 28 Cze, 2008 16:08

Strasznie płytko odczytujesz... mówiłem o odwadze podejmowania decyzji a nie tchórzliwym uciekaniu przed nimi.

M. Ink. * - Sob 28 Cze, 2008 17:18

płytko odczytujesz... mówiłem o odwadze podejmowania decyzji

głęboka decyzja o płytkim morderstwie...

si: brnij dalej w tę swoją "głębię"...

Ks.Marek - Sob 28 Cze, 2008 17:29

Czyli należy przyjmować drogę tchórza...
A dokladniej? Możesz to rozwinąć, czy tylko dajesz na "podtrzymanie"?

M. Ink. * - Sob 28 Cze, 2008 18:09

Się tylko nie pobijcie, OK?

przepraszam, ale to nie na temat

Mordimer_Madder - Sob 28 Cze, 2008 19:14

Wyjaśniam - droga tchórza to droga, gdzie podejmując się pewnych obowiązków, znanych powszechnie, ze strachu przed konsekwencjami lub presją określonych środowisk unika się trudnych decyzji, związanych z przyjętym stanowiskiem... albo w różny sposób przerzuca się je na innych... innymi słowy: jesteś wierzącym katolikiem, nie podejmuj się w aktualnym, prawnym status quo np. roli ministra zdrowia - nie można być "za a nawet przeciw"

Bić się nie zamierzam, bo co poradziłby Mroczny Inkwizytor przeciwko zawodowcowi - to także nazwałbym "drogą tchórza".

M. Ink. * - Sob 28 Cze, 2008 20:23

bo co poradziłby Mroczny Inkwizytor przeciwko zawodowcowi

otóż to - Mroczni, nawet jeśli są zawodowcami, to na pewno nie od boksu no chyba, że to boks intelektualny

[ Dodano: Sob 28 Cze, 2008 20:42 ]

Mordimer_Madder - Sob 28 Cze, 2008 21:28

Czyli rozumiem iż odważny ten ksiądz, co wbrew prawu kanonicznemu /stanowionemu przez władze KK/ bierze sobie żonę? Chyba się zapędziłeś ciut...

Marek MRB - Sob 28 Cze, 2008 22:25

Ja bym tu poparł Mordimera - ucieczka to też forma przyczynienia się.
Inna rzecz że to nie był obowiązek p. minister - i nawet trudno się oprzeć wrażeniu że to nie ona wyznaczyła szpital a tylko zakomunikowała rzecz publicznie by sobie "nabić punkty" że tak sprawnie działa.
A tu Fronda tak ją przycisnęła... i ani trochę jej nie żałuję.

M. Ink. * - Nie 29 Cze, 2008 00:37

Czyli rozumiem

no chyba nie rozumiesz, albo - co już prędzej - udajesz...

Mordimer_Madder - Nie 29 Cze, 2008 08:55

tymczasem faktycznie trudną decyzją byłby sprzeciw wobec presji medialnej

Minister ma się sprzeciwić prawu, którego ma strzec... teraz to już chyba gryziesz własny ogon

M. Ink. * - Nie 29 Cze, 2008 09:33

ma się sprzeciwić prawu, którego ma strzec

niby któremu konkretnie...?

Ks.Marek - Nie 29 Cze, 2008 10:58

Inna rzecz że to nie był obowiązek p. minister - i nawet trudno się oprzeć wrażeniu że to nie ona wyznaczyła szpital a tylko zakomunikowała rzecz publicznie by sobie "nabić punkty" że tak sprawnie działa.
Jak nie Kopacz, to ktoś inny by to zrobił.

Mordimer_Madder - Nie 29 Cze, 2008 11:04

Mówiłem już, że niemoralne prawo nie może katolika obowiązywać.

Może i nie może w Waszym mniemaniu - ale obowiązuje... dura lex, set lex

M. Ink. * - Nie 29 Cze, 2008 12:12

dura lex, set lex

zgadzam się (oczywiście z wyjątkiem domniemanego przeze mnie błędu: wydaje mi się, że powinno być 'sed', nie 'set'), przy czym należy pamiętać, że prawo moralne jest wyższe od prawa stanowionego, dlatego też...

Mordimer_Madder - Nie 29 Cze, 2008 15:55

Oczywiście, że "sed"... wszystko przez te 35 lat od ostatniej lekcji łaciny... ale teza o wyższości prawa moralnego nad stanowionym w wersji dla mnie zrozumiałej jest może Ci znana... bo przytoczona nie stanowi dla mnie /i mnie podobnych - i co najważniejsze - dla sądu/ źródła prawa.

M. Ink. * - Nie 29 Cze, 2008 16:13

nie stanowi dla mnie

trudno

nie zmienia to faktu, że jest ważniejsze

Mordimer_Madder - Nie 29 Cze, 2008 18:05

najważniejsze, że przed Sądem Ostatecznym też będzie ważniejsze

Czy mógłbyś zniżyć się do mojego poziomu? Dla mnie to żaden argument - tak jak nie istnieje dla mnie pojęcie "Sądu Ostatecznego"... przyjmij, że nie z samych chrześcijan składa się lud świata - ba, nawet nie są oni dominującą grupą w skali globalnej

Marek MRB - Nie 29 Cze, 2008 19:12

Mordimerze,
jakim cudem chcesz byśmy doszli do jakichś konkluzji, nie zgadzając się w założeniach ?
W takim wypadku jakiś sens może mieć dyskusja o owych założeniach, ale raczej nie dyskusje o szczegółowych wnioskach z nich wynikających...

M. Ink. * - Nie 29 Cze, 2008 19:17

Dla mnie to żaden argument

dziwne...

to nie jest argument; to stwierdzenie przyszłego faktu: tego, co nas czeka

Mordimer_Madder - Nie 29 Cze, 2008 20:10

Sens jest następujący - prawo to rodzaj umowy społecznej, która ma być przestrzegana na równych prawach... ergo wszelkie odstępstwa od tej zasady z założenia owo prawo naruszają... zakładając brak obowiązywania prawa zaakceptowanego ową umową, tak twierdzący alienują się z umowy - czyli ze społeczności, która ją zawarła... jednocześnie nawołując do nieprzestrzegania prawa, sami w owo prawo godzą

I chętnie poczytam przepis, który stawia prawa moralne grup społecznych przed prawem ustanowionym w naszym kraju.

Marek MRB - Nie 29 Cze, 2008 23:06

Ale ja nie akceptuję tego prawa i już.
Mogę otrzymać sankcję od państwa za to, ale tylko to.

I dlatego nikt p.Pitery z prawa państwowego w tej sprawie skarżyć nie będzie.
Natomiast wybrała co wybrała i Kościół ma prawo ją ekskomunikować.

To tak jakbyśmy byli w SMF (Stowarzyszeniu Miłośników Forda). Jeśli ktoś z jego członków będzie wygłaszał wykłady głoszące że lepszy jest trabant to w sensie prawa państwowego nikt mu z tego powodu nic nie zrobi , ale SMF ma prawo go wyrzucić.

Mordimer_Madder - Pon 30 Cze, 2008 07:38

Masz absolutną rację - tylko dlaczego SMF uważa, że wszyscy jeżdżą fordami i że jazda fordem powinna stanowić uniwersalną wartość dla każdego

I dalej: pytanko Dekalog jest prawem stanowionym i co do tego nie ma wątpliwości... zatem czy prawo moralne winno stać przed Dekalogiem

M. Ink. * - Pon 30 Cze, 2008 11:39

Dekalog jest prawem stanowionym

właśnie przeglądam definicje prawa i zastanawiam się dlaczego tak uważasz...

Polonium - Pon 30 Cze, 2008 12:19

Prawo danego państwa nie powinno odbiegać od Dekalogu i bezwarunkowo powinno Dekalog uwzględniać. Dekalog - te dziesięć Słów, niezbędnych do życia uwzględniającego poszanowanie Boga i bliźnich. W budowaniu cywilizacji miłości, do którego wzywał papież, a które to wezwanie wciąż jest w mocy, niezbędna jest przebudowa całego społeczeństwa a nawet systemu prawnego i stylu sprawowania władzy. Rozumiem dobrze, że to się nam wydaje Mount Everestem, ale czy jest inna droga poza drogą dobra, bo jakoś innej drogi tu nie dostrzegam jak droga przestrzegania przykazań. Inaczej nie wyobrażam sobie prawa.

Mamy obywatelstwo, więc z tego korzystajmy i to od nas zależy czy aborcja i eutanazja zostanie prawnie zakazana. Od nas zależy czy nie zalegalizują marihuany i związków homoseksualnych, co podobno planują w Stanach, lecz i w Polsce niestety słyszy się podobne głosy. Budowanie cywilizacji miłości spoczywa zatem na naszych barkach.

Chcemy, by nie było aborcji i zła wszelkiego, więc do dzieła i rozpalmy w sobie ten ogień, co płonął kiedyś, a ostatnimi czasy znowu w nas przygasa , bo wolnością powiało i rozleniwiliśmy się. Dojrzałe rozumienie wolności to zasada wolność = odpowiedzialność. Dziękuję.

[ Dodano: Pon 30 Cze, 2008 12:30 ]

Marek MRB - Pon 30 Cze, 2008 17:01

Masz absolutną rację - tylko dlaczego SMF uważa, że wszyscy jeżdżą fordami i że jazda fordem powinna stanowić uniwersalną wartość dla każdego
Dla każdego członka SMF - ekskomunika to wyłączenie ze społeczności Kościoła, a nie społeczeństwa w ogóle.

Mordimer_Madder - Pon 30 Cze, 2008 19:57

ja też chętnie sobie przeczytam 'przepis', wedle którego prawo stanowione jest niby ważniejsze od prawa moralnego

... a Konstytucję RP czytałeś może...

M. Ink. * - Pon 30 Cze, 2008 20:46

... a Konstytucję RP czytałeś może...

... i co ... ? jest tam napisane, że prawo stanowione jest niby ważniejsze od prawa moralnego ... ?

Polonium - Pon 30 Cze, 2008 21:46

Czyli nie jest O.K. i konstytucję trzeba na nowo tworzyć, od podstaw. Po pierwsze - preambuła.

Annnika - Wto 01 Lip, 2008 00:34

dosyć offtopa.

M. Ink. * - Wto 01 Lip, 2008 01:29

dosyć offtopa.
przecież to związane z tematem

Mordimer_Madder - Wto 01 Lip, 2008 09:08

... i tutaj - jak dotąd wyjątkowo - zgodzę się z przedmówcą. Temat topica to: "Aborcja i prawo - co teraz?" Nie ulega kwestii, że

Annnika - Wto 01 Lip, 2008 19:50

Chodzi mi o to że zaczynacie zbaczać mocno w debatę prawo państwowe/prawo moralne i tylko o to mi biegało, że możecie popłynąć lada moment, spokojnie - upomnienia typowo po złamaniu przepisów są przecież niebieskie lub czerwone

M. Ink. * - Sro 02 Lip, 2008 10:33

Mordimer_Madder - Sro 02 Lip, 2008 14:46

I wracamy do punktu wyjścia - zapominasz, że dla mnie i mnie podobnych nie ma czegoś takiego, jak "imperatyw moralny", podlany moralnością chrześcijańską... a pan Kant nie stanowi prawa w Rzeczpospolitej... więcej powiem - to, co z siebie wydobył nie ma większego wpływu na sam proces legislacyjny... idealizm transcendentalny i metafizyka czasem pojawią się w decyzjach lub stanowisku władz państwowych, ale - dalibóg - nie z lektury Kanta one wynikają

Ks.Marek - Sro 02 Lip, 2008 15:27

To skąd bierze początek prawo? Skąd w ogóle myśl, by powołac do istnienia ustawę zasadniczą a w niej takie, a nie inne prawa?

M. Ink. * - Sro 02 Lip, 2008 22:34

I wracamy do punktu wyjścia - zapominasz, że dla mnie i mnie podobnych nie ma czegoś takiego, jak "imperatyw moralny"

dobiłeś mnie teraz

pozwolę sobie znów zejść na Twój poziom: równie dobrze mogę powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak państwo, to tylko wirtualny model organizacji, sztucznie zakodowany w głowach setek urzędników, przez tych, którzy z tego czerpią profity - polityków

wymyśliliście sobie granice, postawiliście na nich tablice i teraz ich pilnujecie

więc Twoja wizja rzeczywistości, opierająca się jedynie na jakimś wirtualnym tworze jest doprawdy warta Twoich argumentów

[ Dodano: Sro 02 Lip, 2008 22:59 ]

otacon - Czw 03 Lip, 2008 15:46

równie dobrze mogę powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak państwo, to tylko wirtualny model organizacji, sztucznie zakodowany w głowach setek urzędników, przez tych, którzy z tego czerpią profity - polityków

wymyśliliście sobie granice, postawiliście na nich tablice i teraz ich pilnujecie

Dokładnie Naprawdę nie wiedziałeś?

M. Ink. * - Czw 03 Lip, 2008 17:14

Naprawdę nie wiedziałeś?

daj spokój z drwiną, otaconie, czas irokeza z dawna mam za sobą...

syn marnotrawny - Pią 04 Lip, 2008 07:48

To skąd bierze początek prawo? Skąd w ogóle myśl, by powołac do istnienia ustawę zasadniczą a w niej takie, a nie inne prawa?


Chociażby z WOLI ludzi. Przynajmniej taka jest obecnie najpopularniejsza wersja filozoficzno-prawna

[ Dodano: Pią 04 Lip, 2008 07:52 ]

werkaczerwinska - Sob 19 Lip, 2008 00:39

Moim zdaniem .. nawed gdy dziecko jest tzw. niechciane.... nie powinno sie dokonywac aborcji.. nowe zycie jest juz poczęte.. a nawed jeśli kobieta nie chce tego dziecka.. moze zawsze oddac je do adopcji.. duzo małżeństw stara sie o dziecko.. ostatnim ratunkiem jest adopcja.. a niemowlaki szybko znajduja nowe domy .. Jesli mi by się coś takiego zdarzylo.. napewno bym chciala urodzic..nawed gdyby wszyscy sie ode mnie odwrocili ...

pozdrawiam ..

prawo do decydowania o losie swoich dzieci
Prawo pierwszej nocy
Prawo jazdy
Prawo a prawo
No i mamy teraz problem- u kogo sie leczya!!!
Teraz JA o "Teraz MY"
Sąd nakazał aborcję
  • pokaz slajdow zwierzeta
  • lancia appia gte zagato 1963
  • 22ile gramow kwasu octowego znajduje sie w 0
  • czapka z daszkiem fulk up
  • chlodnica opel omega
  • insert word
  • buty kolor amarant
  • trzesawiska i lodowy las download
  • podstrona 312
  • Przegląd wypowiedzi z for dyskusyjnych • Indeks